FESTIWAL TEATRALNY

Szefowie

Kasia Lipińska

W żyłach tegorocznej szefowej płynie teatr tak jak w żyłach Roberta Makłowicza płynie bulion warzywny. Od najmłodszych lat twórczo działała w Ognisku Teatralnym u Machulskich. Jeszcze do niedawna miała szczytne plany udania się na studia aktorskie, ale na razie zdecydowała się na całkowite poświęceniu Festiwalowi w Czackim. Podobno w pierwszej klasie była główną kandydatką na miejsce w Sekretariacie, ale ówcześni szefowie nie mogli dopuścić, by jej zdolności organizacyjne poszły na marne. Dlatego Kasia znalazła się w sekcji porządkowej, a teraz zarządza całym tym syfem. Sama określa siebie jako ta „bardziej imprezowa” z pary szefów. Nie bez pokrycia jest ta deklaracja, bowiem wszyscy wiedzą, że ponadprzeciętną aktywność w sprawach towarzyskich przejawiała już na samym początku pierwszej klasy. Ten, kto kiedykolwiek przeżył jedną z domówek organizowanych przez panią Lipińską wie, o czym mowa. Szefowa mówi o sobie, że boi się rozmawiać z ważnymi osobistościami, ale wszyscy wiedzą, co jest jej największą fobią – przerażające i złowieszcze gołębie. Kasia boi się tych diabelskich kreatur bardziej niż matury podstawowej z matematyki. Wszelkie nawet najmniejsze stada szefowa omija szerokim łukiem, a gdy odlatują, pada na ziemię z założonymi na głowę rękoma. To właśnie jej powierzyliśmy kontrolę nad tym, żeby to wszystko co tutaj robimy nie rozpadło się w rękach i nadal trwało.

Tomek Klochowicz

Tomek, zawsze chciał być ptakiem. No wiecie, jak w przyrodzie takim. Ale życie, jak wiadomo, daje tyle tylko ile samo uzna za stosowne i tak też się stało w przypadku opisywanego typa. Tomasz z braku laku, został nie ptakiem, a szefem Festiwalu. Choć to może i dobrze, bo ambitny to człowiek, a szczególnie, gdy słyszy słowa wysokich lotów, jak: poezja, aktorstwo, sztuka. Kaja, Maja, Maja - tak się życie mu układa. Tom to wielki mówca. Orator nie świadom swej sławy. Idzie więc na przykład korytarzem i wygłasza sam do siebie płomienne przemowy. Czasem śpiewa też pod nosem. I pewnie poświęciłby więcej czasu na aktorskie swe zapędy, gdyby tylko mógł opanować swój wewnętrzny pociąg do bycia barmanem. Tak, dokładnie, nie to nie są redaktorskie żarty. Tomasz ukończył kurs barmański i od tej pory robi wszystkim i zawsze driny, a na lekcjach ćwiczy umiejętności wywijając, jak tancerz, plastikowymi butelkami. Gdyby jednak wszystko zawiodło i zabrakłoby pomysłów co robić dalej, pan Szef Festiwalu studentem prawa chciałby zostać i czytać Mickiewicza dzieła wszystkie i zebrane na śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacje.

Informacyjna

Na początku było słowo. Chyba. Trudno powiedzieć, jak dokładnie przebiegła ewolucja twórcza tej Sekcji, która w pewnym momencie wzbiła się ponad zwykłe dostarczanie informacji, by stać się głosem i sercem Festiwalu, a nieraz także i jego rozumem. Wszystko to zawiera się w wydawanej przez Sekcję Informacyjną Gazecie Festiwalowej; piśmie tak opiniotwórczym, że zamieszczane w nim recenzje i artykuły budzą więcej emocji niż najgłośniejsze skandale towarzyskie. W lepkim zaduchu słynnej kanciapy, w nieoficjalnym centrum życia intelektualnego Festiwalu, sekcyjni co roku wskrzeszają dzieło swoich poprzedników. Zarazem także odmieniają je i przekształcają, by Gazeta nigdy nie zaznała smaku stagnacji i aby pozostała wieczną, nieprzewidywalną debiutantką. Bezkompromisowi, bezsenni i bezgranicznie oddani sztuce, Informacyjni zawsze opuszczają budynek szkoły jako ostatni. Dopiero, gdy w środku nocy zgaśnie lampa w sali numer trzy, dzień festiwalowy można uznać za zakończony. Ten, kto zarzuca im, że traktują swoją pracę zbyt poważnie, niech pamięta, że to członkom tej właśnie Sekcji zawdzięczamy także stronę internetową i identyfikację wizualną całego wydarzenia. Szczerze mówiąc, Festiwal nie istniałby bez nich. Ale nie mówcie im tego głośno: i tak już miewają sporą skłonność do megalomanii.

Julia Nowoszewska
szefowa

Ma psa Maxa. Jest to jeden z niewielu mężczyzn w jej życiu, bo pomimo urody i stylu, nie otacza się wianuszkiem mężczyzn. Być może wynika to z jej cichego usposobienia i stylu życia nie nastawionego na ciągłą zabawę, lecz raczej powodem tego stanu rzeczy jest niespotykanie mocna głowa ("ogólnie laska ma najmocniejszy łeb po tej stronie wszechświata" - Tomasz Mądry). Zapytacie pewnie -a co to ma niby do rzeczy-. Otóż ma bardzo dużo. Nie jest tajemnicą, że alkohol wielu nieśmiałym samcom rozwiązuje języki. Jednak jedyne języki dla których szefowa sekcji informacyjnej potrafi być rozwiązła to hiszpański i norweski. Jeśli chcesz jej zaimponować, to prędzej na drodze intelektualnej niż towarzyskiej. Niestety nie ma dróg na skróty, ale można wziąć windę. W tym wypadku na najwyższe piętro uczuć Julii może zaprowadzić cię zamiłowanie do... pikantnych historii, które Julia po kryjomu pisuje przy świetle księżyca. Pewnie zastanawia was co wzorowa uczennica robi w typowo humanistycznie nastawionej sekcji? To prawda, że jej marzeniem jest zostać panią doktor, ale to, co charakteryzuje ją najlepiej - to stuprocentowy wkład w powierzone obowiązki. A to przecież najważniejsze.

Piotrek Pacześniak
wiceszef

Kiedy przekroczył progi Czackiego w śnieżnobiałych SUPERSTARACH (plotka głosi, że miał je również na swojej słynnej potrójnej randce, z której wybranka jego serca musiała ratować się ucieczką na rzekomą wizytę w szpitalu.) nikt nie przypuszczał, że to największy Casanova i filozof gminy Nieporęt. Od początku miał jasny cel - podboje. Przyzwyczajony do ścisku, łatwo przywykł do zatłoczonych korytarzy szkoły. W konkursie na najciaśniejsze spodnie przegonił wszystkie dziewczyny sekretariatu. Równie szybko stał się SUPERGWIAZDĄ na Soundcloudzie, gdzie jego nutki dobijają nawet do 20 wyświetleń. Pokochał muzę, gdy miał 11 lat i zaliczył pierwszego Open?era. A skoro już mowa o zaliczeniach, osiągi Piotrka są zaskakujące. Matmę opuszcza tylko raz w tygodniu, gdy spontanicznie odwiedza fryzjera na placu Unii i kartkuje zmęczony podręcznik filozofii. Jednak bardziej niż zakład Pascala ceni sobie zakłady o to, co najważniejsze w życiu: kobiety, które, jak sam przyznaje, często przytłacza swoją porównywalną do Sokratesa erudycją. W szarym świecie bez mięsa (vege) blond promyczkiem nadziei jest stabilna i barwna relacja z Hubertem, jego humorem i gardą. (Podobno entuzjaści stołecznego klubu sportowego poddają często w wątpliwość fizyczne warunki Piotra).

Maciej Bogdański
redaktor naczelny

Człowiek-zagadka. Niewiele można z niego wyciągnąć, niemożliwe jest się z nim porozumieć. Powód jest prosty, aczkolwiek informacje te są niepotwierdzone ? Maciek po prostu nigdy nie nauczył się mówić. Jeśli już wymruczy cicho losowy zlepek samogłosek, to każdy przekaz uniemożliwi jego gęsta grzywa. Grzywa ta nieustannie sprawia, że patrząc na Maćka widzisz lidera zespołu Europe, gdy na stadionie Wembley w 1985 wyśpiewywał wraz z publicznością ?The Final Countdown?. Niech jednak nie zrazi was to. Maciek jest artystą. Dziewczynę zabierze na Jamajkę, w przypływie buntu zacznie specjalnie pisać z błędami. Dla wybranki przedawkowałby Acodin i przetańczył na wyjeździe szkolnym dwie noce w rytm muzyki z High School Musical. Maciek dużo bardziej niż tani flirt ceni sobie rozmowę o rosyjskim teatrze, o czym mogliśmy przekonać się na zeszłorocznej imprezie Pofestiwalowej. Prawdopodobnie z zamiłowania do Rosji wynika to, że nigdy do końca nie wyrzekł się komunistycznych ideałów.

Pozostali Sekcyjni:

Techniczna

Członkowie sekcji technicznej to herosi o posturze nordyckich bogów, których Asgardem jest festiwalowa scena. Dzięki niezwykłej sile, którą dysponują w swoich muskularnych bicepsach, to im przypadła wzniosłą rola, jaką jest jej budowa od pierwszego podestu aż po zawieszenie halki. Jednak pozory mylą, techniczni nie są bynajmniej przedstawicielami festiwalowego proletariatu, uzyskali liczne przywileje, takie jak monopol na grę w gwoździa i obsługa kurtyny. Znakomite ulokowanie ich kanciapy pozwala im zarówno przebywać w towarzystwie mądrych i pięknych członkiń Sekcji Porządkowej, jak i mieć w swym zasięgu kuchnię, z której -jak głosi legenda- tosty znikają same. Po całym dniu pełnym ciężkiej pracy wzdychające sekcyjne ustawiają się w kolejce, by wymasować ich zbolałe ciała. Panów z tej sekcji cechuje skromności i pasja, z jakiej oddają się swojemu powołaniu. Jak sami przyznają, zawsze dają z siebie co najmniej 40%.

Andrzej Pruszczyk
szef

Andrzej jest archetypem technicznego, gdyż wszystkim na myśl o nim przychodzi do głowy jedno skojarzenie: sport. Jego zainteresowania w tej dziedzinie są wszechstronne; poza siłownią, która jest jego świątynią, dedykuje się wioślarstwu, kolarstwu, koszykówce, kite- i snowboardingowi. Nie dziwota zatem, iż jego wiernym towarzyszem jest Sznycel. Nie tylko aktywność fizyczna pociąga go do siebie, ponieważ szefa sekcji technicznej jak młot uderzyła miłość szefowej oświetlenia. Chociaż wszędzie odnajduje się równie dobrze, jest bardzo dumny ze swojego kabackiego pochodzenia. W wolnym czasie poświęca się lekturze i kinu, marząc o karierze Dr House?a.

Marcel Wenka
wiceszef

Ktokolwiek powiedział, że niebo jest granicą, nie znajdzie aprobaty w oczach Marcela. Niedawno ujawnił bowiem pasję do lotnictwa. Darzy on swoich przyjaciół bezgranicznym zaufaniem, będąc w stanie spokojnie pójść spać i zostawić im własny dom pod opiekę. Z precyzją i szybkością, jaką permutuje narożniki kostki Rubika, potrafi odpowiednio dobrać siłę i kąt uderzenia, by z łatwością wbić gwóźdź w pieniek. Istotną część jego życia, poza rzeczami ściśle związanymi z jego matematyczno-informatycznymi uzdolnieniami, jest kibicowanie ukochanej Chelsea przy akompaniamencie kubełka z KFC.

Pozostali Sekcyjni:

Sekretariat

Od sekretarek dostaniesz wszystko to, co chcesz - suknie, koszule, kapelusze, maski. (A w zeszłym roku do ich składu niesamowitych przedmiotów sekcji sekretariat dołączył także wózek inwalidzki.) Wszystko zalega w ich emanującej pięknem i szykiem sali 1. Każdą własnoręcznie spisaną umowę zwieńczają wielkim sukcesem, których oblewanie - niespodzianka - też zawdzięczamy im, bo wiedz drogi festiwalowiczu, że każda impreza, na której stanęła twoja noga jest wynikiem starań tych dzielnych pań. Najurodziwsze, piekielnie szybkie, zorganizowane, punktualne - nic dodać nic ująć.

Kamila Szewczak
szefowa

O takiej sekretarce w swoich firmach marzą Wasi bogaci ojcowie. W sferze obowiązków zorganizowana i solidna, w sferze towarzyskiej zawsze w centrum uwagi. Jeśli zawiodą jej plany stania się światowej sławy lekarką w ślad za rodzicami dentystami (co widać po nieskazitelnie białym uzębieniu), prawdopodobnie wyląduje za kasą lokalnego Stradivariusa. "Stara, ja wcale nie jestem typową warszawską dziewczynką, no totalnie nie. W opór się nie zgadzam" ? przekonuje Kamila czekając na śniadanko w Charlotte. Co tu dużo mówić, dziewczyna po prostu korzysta z możliwości, jakie daje miejskie życie. Jeśli jesteś jednym z licznych wielbicieli szefowej sekretariatu i nie możesz znaleźć jej na Placu Zbawiciela, szybko udaj się w stronę kawiarni Latawiec, gdzie spędza większość życia. Chodzą słuchy, że się tam urodziła, a po śmierci zostanie tam też pochowana, w krypcie w kształcie kubka kawy na wynos. Jej ulubione zwierzę to panterka. W uszach nosi hula-hopy, ale nie ustaje w wyjaśnianiu, że to po prostu modne kolczyki. Akurat tutaj należałoby Kamili zaufać, bo na stylu zna się jak mało kto.

Ada Klimczak
wiceszefowa

"Wszędzie zauważysz te blond włosy, a w niebieskich oczach można dosłownie zatonąć. Wielu zrobiłoby wszystko, by sprowokować pojawienie się dołeczka na jej prawym policzku" - zdradza jeden z tłumu tajemniczych wielbicieli Ady, który zapewne byłby gotów do najśmielszych poczynań, by złapać od niej mononukleozę. Szefowa Sekretariatu jest duszą towarzystwa i zna powszechnie pożądany sekret równolegle występujących dobrych imprez i dobrych ocen. Mknąc z jednego spotkania na drugie nie oprze się curry z Tuk Tuka ani dobrej kawie, której mierny pseudo-substytut "herbatę" omija szerokim łukiem. Czasem sama przysiada do garnków i gotuje dla całej rodziny (wirus Epsteina-Barr szczerzy zęby w perfidnym uśmiechu, kiedy zapomina o włożeniu rękawiczek i maseczki ochronnej). Po mieście, dla oszczędności czasu, porusza się z prędkością światła własną zieloną toyotką yaris, którą najpewniej samodzielnie skonstruowała przy pomocy kosmicznej wiedzy z zakresu fizyki i matematyki. Pomimoniebywałej samodzielności, nie wolno jej spuszczać z oka, bowiem stale kuszone jej gładkim czołem latarnie i słupy nie są w stanie wiecznie tłumić pożądania. Przyjaciele Ady jednak dobrze zdają sobie z tego sprawę i skutecznie chronią jej czaszkę, kiedy światła uliczne gasną, a ich żądze biorą górę.

Pozostali Sekcyjni:

Oświetlenie

Znasz to. Doświadczył tego każdy festiwalowicz. To boskie poczucie obcowania z cudem, kiedy wyczerpany, w stanie upojenia teatralnego trzeciego dnia festiwalu suniesz szkolnym korytarzem, twój umysł rozlewa się na odległych planetach, a ciało rozbite na pojedynce atomy zasiedla najskrytsze zakamarki Wszechświata. Skupiony na własnym kroku, lewa-prawa-lewa, doznajesz realnego szoku, gdy zza rogu nagle wyłania się świetlista postać z mglistą otoczką i czarnym pałąkiem, ale bez aureoli. Czy to anioł? Czy to Święty Szymon Słupnik? Hinduski Wisznu? A może Gandalf odrodził się w nowym kolorze? Nie. To tylko członek sekcja oświetleniowej niesie lampę. Gdy rozczarowanie mija, uświadamiasz sobie, że właściwie twoje domysły w niewielkim jedynie stopniu minęły się z prawdą. W końcu sekcja oświetleniowa to czackie aniołki pomykające w czapeczkach z paskiem LEDowych światełek, z powodzeniem zastępujących aureolę, a ich wielkie reflektory są prawie jak różdżki i berła. Bez nich niemożliwa byłaby organizacja żadnych szkolnych wydarzeń, a już w szczególności Festiwalu Teatralnego - jak bowiem mielibyśmy żyć i oglądać sztuki bez tego, który oświetla naszą życiową drogę, schody do szatni, zwiastun i scenę?

Maja Krych
szefowa

Maja Krych - gniazdko elektryczne, źródło mocy, rozbuchany wulkan i przede wszystkim prawdziwy człowiek renesansu. W najbliższej przyszłości rozpoczyna karierę architekta i bodybuildera, a przy okazji dla zabicia nudy być może także człowieka ? gumy. W wolnych chwilach połyka książki, rysuje, śpiewa, kolekcjonuje winyle i przykrywa się swoim psem. Gdy znajdzie jeszcze inną lukę w grafiku, ogląda filmy, których na Filmwebie oceniła już ponad osiemset. Trudno byłoby znaleźć bardziej odpowiednią osobę na jej miejsce ? Maja promieniuje całym dobrem tego świata i pozytywną energią.

Natalia Gola
wiceszef

Ponoć niektórzy nie rozumieją fenomenu popularności Natalii Goli. Nie dane im było zapewne poznać jej wnętrza, a okładka zaiste jest myląca. Jak uniknąć dziesiątek adoratorów? Z kim pójść na studniówkę? Mówi się, że wybór miała tak trudny, że musieli go dokonać za nią rodzice. W festiwalu od pokoleń kontynuuje sekcyjne dzieło swojej siostry, dodając koloru i emocji każdym oświetleniowym obradom. We wnęce błyszczy nie tylko jaskrawą osobowością, ale także coraz to większą ostatnio powierzchnią odsłoniętych nóg. Niedościgniona miłośniczka polskiej muzyki reggae i stały bywalec na koncertach jej koryfeusza Kamila Bednarka.

Janusz Wojtkowski
wiceszef

Znany lepiej jako Lanos i chyba ta motoryzacyjna ksywka najwierniej oddaje jego osobowość, bo jest w nim wiele z tego niezawodnego południowokoreańskiego cudu techniki. Na co dzień jest bardzo zabiegany. Jak na mat-fiza przystało, spędza większość czasu rozwiązując zadania z matematyki i fizyki, choć jego znajomi twierdzą, że tkwi w nim dusza humana. Pozwoliła mu ona zresztą napisać zeszłoroczną sztukę klasową na Festiwal. Musi wracać z imprez zanim zdążą się na dobre rozkręcić, nie narzeka jednak na nadmiar wolnego czasu. Wypełnia go swoją miłością do pokemonów - zbiera je pod każdą postacią, kupuje karty, maluje figurki. Rozwija też zawrotne prędkości na nartach i desce. Warto wspomnieć, że po szkole krążą legendy na temat urody jego mamy. Jednak tylko nielicznym udało się o tym przekonać na żywo.

Pozostali Sekcyjni:

Akustyczna

Ci niepozorni ludzie ukryci na podeście w rogu sali gimnastycznej przejmują na cztery dni kontrolę nad zmysłem słuchu czackiewiczów. Jak pająki oplatają szkołę siecią kabli, docierając nawet w najskrytsze zakamarki. Poza wiedzą do czego one służą, od zwykłych śmiertelników odróżnia ich oczywiście doskonały gust muzyczny, który prezentują podczas przerw między sztukami. Ich oczkiem w głowie jest supernowoczesna konsoleta, z której, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wydobywa się dźwięk, mogący udoskonalić każde przedstawienie. Tylko oni zgłębili tajemnice jej niezliczonych suwaków, przycisków i światełek. Potrafią tworzyć atmosferę beztroskim przesunięciem palca, a kiedy z ich głośników popłynie tegoroczny jingiel nikt nie będzie już miał wątpliwości, że Festiwal rozpoczął się na dobre.

Mateusz Remberk
szef

?Panda? ma używaną ksywkę odziedziczoną po gościu którego nawet nie znał. Wieść niesie, iż naczelny szkolny aryjczyk zwykł swego czasu nosić stylowe afro koloru jasny blond. Pewnie w tym samym okresie zrodziła się w nim buntownicza postawa wobec przełożonych i rolników. Bo Panda wcale nie jest potulnym i grzecznym miśkiem; To typ anarchisty. Nie chce się uczyć niemieckiego przez wzgląd na typ urody i nazwisko. Pogardza piwem? Androidem? Windowsem... i wszystkim innym, co nie ma na sobie jabłuszka. Anonimowe źródła twierdzą, że za jego szefostwa pewna kwota umknęła z konta FT na rzecz CSS?a. Panda to też obcisłe koszulki i silne ramiona, pełne kubków Starbucksowej kawy dla jego kobiety i szerokiego grona jej przyjaciółek. Rok temu nie pozwolono mu tańczyć poloneza, bo "za dużo dziewczyn się koło niego kręci". Podobno nosi bieliznę tylko od Calvina Kleina, a w wolnym czasie zakłada muszkę i pokazuje klatę. Ale to wszystko jest nieważne. Szef Akustycznej żyje montażem i planuje podbić światowy rynek filmowy. Przymioty Pandy z pewnością udzielą się w przyszłości polskiej kinematografii.

Krzysztof Niedziółka
wiceszef

W świecie pozerstwa i hipokryzji szczególnie ceni się jednostki, które potrafią zachować wierność zasadom, mające trzeźwe spojrzenie i pamięć o tym, co w życiu najważniejsze. Takim właśnie człowiekiem jest Krzysiek. Sekretem jego stabilności jest sport. Otoczony przez Tumblr girls i sadboyów, kuszony nieprzerwanie prymitywnymi rozrywkami nie daje się omotać. Dlatego też pierwszym działaniem, jakie podejmuje co dnia rano, jest sprawdzenie nie lajków na Instagramie, lecz wyników NBA. Często podśpiewuje pod nosem co przyjemniejsze melodie, z gracją stuka w klawisze pianina. Prawie zawsze jest uśmiechnięty, z jednym tylko małym wyjątkiem: nie podchodźcie, kiedy ktoś zepsuje mu akcję albo wybije piłkę. Mimo to, Krzysiek jest wspaniałą osobą pełną optymizmu, chęci do życia i miłości. Szczególnie dla Trenera Krzemińskiego.

Pozostali Sekcyjni:

Porządkowa

Komu na myśl o porządkowej przed oczami stanęły tosty, ten grubo się myli. Sprowadzanie roli tej sekcji wyłącznie do przygotowywania jedzenia jest krzywdzącym uproszczeniem. Po całej szkole krążą legendy na temat słynnych wypraw do sklepów Makro, a nienagannie prezentujący się podczas festiwalu porządkowi przyciągają niejedno tęskne spojrzenie. Tylko oni potrafią z wdziękiem poradzić sobie z tłumami przepychającymi się przez drzwi sali gimnastycznej. Podobnie zresztą, jak co roku radzą sobie z tłumami kandydatów, gotowych na wszystko byleby tylko zająć upragnione miejsce w szeregach ich sekcji. Porządkowi to zarówno specjaliści od organizacji, jak i od dobrej zabawy. W końcu nikt bez nich nie byłby w stanie ogarnąć wszechobecnego festiwalowego chaosu.

Tomek Mądry
szef

Jeśli zakłady zajmujące się wyrobem napojów o wysokim woltażu kiedykolwiek przeżywały złoty wiek, to Tomek byłby człowiekiem renesansu. Wystarczy, że ktoś na początku imprezy rzuci w tłum krótkie ?będzie Tom? ? momentalnie na twarzach zgromadzonych pojawia się grymas. Oto każdy przypomina sobie ten poranek, kiedy głowa bolała najbardziej oraz osobnika, którego próbował pokonać. Imprezy to jednak nie wszystko czym może pochwalić się szef sekcji porządkowej. Czasem bowiem budzi się w nim zmysł romantyka ? miał gdzieś, co pomyślą inni, gdy dwa lata temu wstawiał na tablicę swojej dziewczyny link do ?Nie Byłem Nigdy? Małpy. Rap płynął w jego żyłach już od czasów gimnazjum, kiedy to albo lądował na komisariacie za kratkami, albo znajdował sobie kolejne wybranki na koncertach zespołu Rasmentalism, którego jest wielkim fanem. Wyżej w rankingu polskich artystów hip-hopowych stawia on tylko Żabsona i Dioxa, za autografy których oddałby nerkę. Tom jest również sportowcem. Jego sukcesy w Badmintonie za każdym razem odbijają się szerokim echem w jego rodzinnym mieście, Ząbkach. Nikogo nie dziwi liczba zdobytych w tej dyscyplinie pucharów ? Mądry jest jedyną osobą uprawiającą ten sport na terenie Europy Środkowo-Wschodniej.

Zosia Kubaszewska
wiceszefowa

Zosia. Chyba lepiej napisać "Zosieńka", bo jakby wyrwana z krainy czarów; zgrabna i subtelna. W jej wielkich, błyszczących oczach, pod złotymi włosami kipi wulkan energii. W szkole niezwykle żywotna, poza nią wszechstronna, bo nie tylko surfuje, śpiewa i gra na pianinie, ale także na akordeonie i gitarze. Wraz z rodziną dużo podróżuje, była już chyba wszędzie - od Azji po Afrykę.

Pozostali Sekcyjni:

Plastyczna

Antoni, wieszcz słynny, wam zaraz opowie, co robią w kanciapie plastyczne dziewczyny i ich panowie. Przede wszystkim, by było wesoło, sypią brokatem wkoło (więc jeśli już do nich wchodzicie, trudne, acz kolorowe, będzie wasze życie). Męczą się, trudzą, tworzą nagrody, wkładają w nie serce i inne podroby, a spod ich rąk wychodzą cudowne wyroby. Siedzą samotne, samotnie w ciemności. Nie zapraszają do siebie gości, z informacyjnej w szczególności. Ciężka jest dola plastyczki plastyka, kiedy klej do szkła dobrze nie styka.

Natalia Matuszewska
szefowa

Słuchajcie ludziska,
bo oto o Natalii prawda nieczysta.


Choć Natalia to urocza istota
i posiada wyjątkowo miłego kota,


to boję się soczyście jej słowa
i wiem, że stracona moja głowa,
jeśli się przeciw niej zbuntuję,
ale cóż - i tak nikt tego nie kupuje.
Bo ta grzywka to niezła fasada,
majestatyczna jak góra Masada.


Natalia ma natury dwie:
z jednej strony martwię się, że mnie zje,
a z drugiej ? to najmilsza istność na świecie.
O kolejnym kontraście sami wiecie:
humanistka a liczy trudne cyferki,
matematyczka a zna wszystkie literki.




Nosi z najlepszego kaszmiru sweterki,
jej paznokcie długie jak szyja żyrafy,
szminka jaskrawa jak koralowe rafy.


Choć ukryte pod grzywką brwi,
to ze zła ruchem brwi dumnie drwi.

Zocha Zatorska
wiceszefowa



Szare ma oczy, komórki i dłonie ?
w tychże jej oczach każdy utonie.


Pewna uczennica mr. Kurana
notuje w zeszycie każdego rana.
Jest tam kilka baczyńskiego wierszy
i fluorescencyjny Iesous Chr. pierwszy.
Święty to zeszyt - wklejonych tam papieży
grzesznikom aż włosy na głowach jeży.


Ma zapisanych jeszcze bez liku
istotnych sprawunków jej grupy w KIK-u,


oprócz tego ? przeszywające kości
skarpetkom z fridą wyznanie miłości,
oraz wspomnienie obrazów z H. Granta młodości,


mistrzowskie mowy na debaty,
wizerunek matki boskiej i juliana apostaty,
astronomiczne pokłady namiętności,
trochę rzuconych we mnie złośliwości,


(od nich przecież antoni nie zginie)
i z Benjamina C. urwana strofa mała,
ale wiedzcie, że to legenda jedynie,
bo Zocha zeszyciku zobaczyć mi nigdy nie dała.

Pozostali Sekcyjni:

Transportowa

Transportowa jest zdecydowanie najbardziej demokratyczną Sekcją, dlatego też obecna władza myśli o jej delegalizacji. Nie ma swojego szefa. Transportowym zarzuca się wiele: że jeżdżą wszędzie samochodem albo że zjadają zakupy, które mieli tylko przewieźć na odległość kilku przystanków, bo w porządkowej nikt nie ma prawa jazdy. Lecz mimo wszystko za jeszcze więcej rzeczy się ich chwali, na przykład za to, że jeżdżą wszędzie samochodem i do tego chce im się wozić kilka opakowań chleba tostowego z Makro, bo w porządkowej przecież nikt nie ma prawa jazdy.

Moris Zieliński
Kierowca 1

Maurycy na każdej przerwie trąbi w klakson samochodu taty lub mamy, to zależy komu akurat go zabrał. Szpan to jego największy talent. Pewnie z tego powodu na matematyce zawsze jako pierwszy idzie do tablicy. A gdy już przy niej stanie, to nie ruszy się do końca lekcji. Lubi obcisłe stroje z lycry, więc został wioślarzem. Nie robi łydek - to pedalskie, no i trochę mu szkoda cennego białka. Ale poza tym robi wszystko. Treningu nigdy nie opuszcza. Jest fanem street racingu, ale do pojedynków na 1/4 mili ustawia się jedynie ze skuterami i rowerami, bo lubi być pewny wygranej.

Maciek Kiełpsz
Kierowca 2

Kiełpsz, Maciek Kiełpsz. Definiują go ważne fakty z życia: na śniadanie zjeżdża windą, to właśnie jego wybrali rodzice Natalii Goli jako partnera swojej córki na studniówkę, a oprócz tego ma prawo jazdy, które imponuje wszystkim jego kolegom z drużyny piłkarskiej (a zapewne także ww. rodzicom). Słynie z lewej nogi, którą dumnie naciska pedał gazu w swojej Multipli.

Transmisja

Transmisja - zobowiązana nazwą ? wzięła na swoje barki nie lada misję. Słynie z nocnych, warszawskich eskapad, po których ni stąd, ni zowąd pojawiają się festiwalowe zwiastuny. A później, podczas festiwalu, wywołują uśmiechy na twarzach tych wszystkich, którym nie uda się dostać na spektakl ? dzięki tej sekcji zobaczycie go na żywo w trzech innych miejscach. Nie muszą też się martwić wszyscy chorzy, w korkach zastani i inni tacy, bo transmisja wszystkie sztuki dostarczy na płytach do rąk własnych. A gdyby to wciąż było mało, mają oni pieczę nad telewizją festiwalową, także kamera (z ich sumienną pomocą) dociera do wszystkich zakamarków festiwalu.

Michał Darewski
szef

Ten dumny mieszkaniec Wiązowny (nie Wiązownej!) słynący z długich lśniących włosów nazywany jest przez znajomych Bandziorem i mimo, że nikt nie potrafi wyjaśnić skąd wzięła się ta ksywka, pasuje ona do jego wybuchowego charakteru. Nieustannie jest zajęty, robi jednak wszystko terminowo, bo nie lubi pracować na ostatnią chwilę. A jeśli zdarzy się mu o czymś zapomnieć to tylko z powodu natłoku obowiązków. Częściej spotyka się z przyjaciółmi niż chodzi na duże imprezy. Zawsze zresztą ma na nie daleko. Jest zapalonym basistą, a na dźwięk jego głosu wszystkim dziewczynom miękną kolana. Niektórym chłopakom podobno zresztą też. Złośliwi obwiniają go za opóźnienie zwiastuna i brak transmisji w kawiarenkach. Nazwisk złośliwych nie podamy, bo nie jest tajemnicą, że Michał lubi w swojej sekcji rządzić twardą ręką i lepiej się mu nie narażać. W gruncie rzeczy nie trzeba się go jednak bać. Kiedy ma dobry dzień zdarza się mu nucić pieśni kościelne na przerwach, czasem nawet na lekcjach. Ma słabość do ciasta, szczególnie kruchego.

Julia Szachi
szefowa Telewizji

Ktoś kiedyś powiedział, że życie jest jak partia szachich. Szefowa telewizji festiwalowej partie zmieniała wielokrotnie, ale zawsze trzyma się tego, by nie poświęcać hetmana za gońca. Jej silny charakter sprawia, że wszyscy kręcący się wokół niej chłopcy to jedynie pionki (informacja dopuszczona do druku przez Macieja Bogdańskiego). Gdy na ulicy zapytasz przypadkowo spotkanego człowieka o Julkę, odpowie mniej więcej tak: ?Szachi jest kopalnią memów i rysuje upośledzone komiksy, można ją kupić jedzeniem. Nie przypominam sobie teraz innych rzeczy.? Gdy kończą się wakacje i Julia na krótko musi pożegnać się z kitesurfingiem, jej jedynym sposobem na utrzymanie wspomnień o latawcu szybującym pośród chmur jest przesiadywanie w kawiarni o podobnej nazwie. Chodzą plotki, że na boku zajmuje się hodowlą gołębi, a jej dodatkowym źródłem zysku jest praca jako admin strony jebzdzidy.pl. Na pytanie ?Kiedy kręcimy zwiastun?? Szachi odpowiada ?W styczniu?.

Pozostali Sekcyjni: